Mark Ronson/Miley Cyrus – Nothing Breaks Like a Heart

Nothing_Breaks_Like_a_Heart1

Mark Ronson/Miley Cyrus – Nothing Breaks Like a Heart

Miley_Cyrus1

Nie spodziewałem się tak dobrego numer po Miley Cyrus. Miłość do piosenkarki to jedno, a obiektywna ocena jej ostatnich osiągnięć drugie.

Miley zaskakiwała mnie ostatnimi dokonaniami. Nagrała albumy z muzyką psychodeliczną  oraz country. Pierwszy „Miley Cyrus & Her Dead Petz” powstał we współpracy z psychodeliczną kapelą The Flaming Lips, drugi „Younger Now” został zainspirowany nagraniami matki chrzestnej Miley, Dolly Parton. Chociaż te płyty wydawały się interesujące to ze wszystkich popularnych mediów zajmujących się muzyką najlepiej ocenił je portal Pitchfork dając noty 3 i 4,7 w skali do 10.

„Nothing Breaks Like a Heart” jest pierwszym tak naprawdę utworem artystki od czasu „Wrecking Ball”, którego można posłuchać z nieudawaną przyjemnością. Co ciekawe ten nawiązujący do muzyki dyskotekowej z lat 70. oraz estetyki country utwór jest tak naprawdę produkcją brytyjską. „Nothing Breaks Like a Heart” bowiem jest zapowiedzią najnowszego albumu Marka Ronsona, który w przeszłości przyczynił się do olbrzymiego sukcesu Amy Winehouse. Palce maczał w nim także genialny Jamie xx.

Tekst piosenki nie jest jakiś wyjątkowy. Miley śpiewa w niej starą jak świat prawdę, że nic nie pęka tak jak serce („Ten świat może cię skrzywdzić/Tnie głęboko i zostawia bliznę/Wszystko się rozpada, ale nic nie pęka tak jak serce„). W tekście znajduje się też aluzja do płonącego domu „Ten płonący dom, nic już nie zostało”. Fraza sama w sobie nie jest wyjątkowa, ale zagadkowy jest fakt, że tuż po napisaniu piosenki spłonął dom piosenkarki. Był to efekt katastrofalnego pożaru Woolsey, który w listopadzie ubiegłego roku pochłonął ponad 7 000 domostw w stanie Kalifornia. Na pewno jest to ciekawy zbieg okoliczności, o którym warto wspomnieć. Palec Boży?

Na pewno lepiej posłuchać Miley niż czytać o niej w tabloidach. Ostatnio media rozpisywały się o potencjalnej ciąży artystki, sugerując, że to najwyższa pora. Gwiazda medialnym doniesieniom zaprzeczyła. Nie dziwię się  jej oburzeniu. Dziennikarze wyrzucają jej brak potomstwa jakby miała 40 lat, a nie 26. Nic dodać, nic ująć. Nikt nie puszcza w świat tak bzdurnych informacji jak media.

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o