Mike Patton – The Solitude of Prime Numbers

okladka_plyty

Mike Patton jest nie tylko ikoną popkultury, ale również ambitnym artystą, wysoko stawiającym sobie poprzeczkę. Patton wraz z kolegami z kapeli Faith no More mógłby spokojnie dalej nagrywać przeboje dla rozgłośni radiowych promujących alternatywnego rocka, przy czym żaden fan ani dziennikarz nie mógłby zarzucić mu komercji. Jednak dla kalifornijskiego muzyka, takie piosenki jak „Epic”, „Midlife Crisis”, „Easy” czy „Ashes to Ashes” zaczęły brzmieć zbyt konwencjonalnie, dlatego artysta postanowił całkowicie odejść w stronę muzycznej awangardy. Muzyk zaangażował się w tak abstrakcyjne dla przeciętnego słuchacza projekty jak: Maldoror, Kaada/Patton, Fantomas czy General Patton vs. The Executioners.

„The Solitude of Prime Numbers” to kolejny krążek artysty, nieprzystający do wielkiego świata muzyki pop, znanego z kolorowych stron najpoczytniejszych czasopism muzycznych oraz programów telewizyjnych. Tym razem słuchacze mają okazję podziwiać kunszt kompozytorski oraz aranżacyjny wybitnego wokalisty. Album jest ścieżką dźwiękową do filmu „The Solitude of Prime Numbers” w reżyserii Saviero Costanzo, powstałego na podstawie gorzkiej, opowiadającej o trudności porozumienia się pomiędzy ludźmi powieści Paolo Giordano.

Płyta „The Solitude of Prime Numbers” nie zapada szczególnie w pamięć, jednak trzecia ścieżka dźwiękowa autorstwa Pattona intryguje, niepokoi oraz przenosi słuchaczy w świat znany z opowiadań grozy Edgara Allana Poe oraz fantazyjnych powieści Lewisa Carolla o przygodach Alicji w krainie czarów.  Świat przedstawiony przez Pattona jest mistyczny, melancholijny, ponury, zagadkowy oraz momentami przerażający.

W głąb króliczej nory wprowadza słuchaczy senny, smutny kawałek „Twin Primes” oznaczony numerem 02 (muzyk zdecydował się ponumerować utwory pierwszymi szesnastoma liczbami pierwszymi) zdominowany przez przenikliwy dźwięk skrzypiec oraz depresyjne dźwięki klawiszy.

„Abscissa” – to z kolei utwór przypominający klasyczne nagrania z filmów grozy – niektórzy recenzenci porównują kompozycję do cieszącej się międzynarodowym uznaniem i popularnością ścieżki dźwiękowej do filmu „Dracula” autorstwa Wojciecha Kilara. Innym tego typu numerem jest nawiązujący do muzyki ambient, kawałek „Radius of Convergence” z pełną majestatu, dramatyczną  końcówką. To właśnie finał wspomnianego utworu oraz skoczny, budzący zaciekawienie „Identity Matrix”, są najbardziej zapadającymi w pamięć fragmentami tej jednorodnej, mało melodyjnej, jednakże doskonale zrobionej płyty.

Album „The Solitude of Prime Numbers” ukazuje Pattona jako inteligentnego, obdarzonego erudycją oraz talentem kompozytora, jednak fani artysty raczej nie będą do niego wracać z tego względu, że soundtrack do filmu Saviero Costanzo nie jest rzeczą wybitną i ma słaby związek z muzyką, jaką Patton nagrał do tej pory.

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o