Miley Cyrus – Miley Cyrus & Her Dead Petz

MileyCyrusshorthair11

Miley Cyrus, źródło:www.urbansplatter.com

miley_cyrus_dead_petz

Miley Cyrus – Miley Cyrus & Her Dead Petz (2015) Smiley Miley Inc.

smoothstar2smoothstar2smoothstar2smoothstar0smoothstar0

Historia boskiej Miley

Boska Miley płytą „Miley Cyrus & Her Dead Petz” popełniła publiczne autodafe. Inaczej nie można nazwać nagranie przez jedną z największych gwiazd muzyki pop krążka absolutnie niekomercyjnego i w dodatku rozpowszechnianie go za darmo.

Miley Cyrus z racji tego, że jej ojciec jest znanym piosenkarzem rozpoczęła karierę bardzo wcześnie w wieku 14 lat.  Pojawiła się wtedy w telewizji jako Hannah Montana.

Pierwszy album piosenkarki wydany pod własnym nazwiskiem „Meet Miley Cyrus” ukazał się natomiast już w 2007 roku.  Wokalistka miała wtedy 15 lat. Płyta okazała się ogromnym sukcesem i sprzedała się w 10 milionach egzemplarzy.

Melomani zainteresowali się Miley jednak dopiero w 2013 roku po wypuszczeniu na rynek płyty „Bangerz”. Krążek zawiera świetną muzykę pop i ma prawo podobać się ambitnej publiczności.

Bardziej osłuchani odbiorcy skierowały swe oczy się z większym zainteresowaniem na Miley dopiero niedawno przy okazji premiery albumu „Miley Cyrus & Her Dead Petz”. Dzieło zostało nagrane we współpracy  z rockowym zespołem The Flaming Lips. Zawiera ono materiał, nawiązujący do różnych odmian muzyki psychodelicznej, alternatywnej, synthpopu i space rocka. Mieszanka robi piorunujące wrażenie. Musi być ona niemałym szokiem dla młodych chłopaków mających mokre sny z Miley Cyrus w roli głównej.

Dead Petz

„Miley Cyrus & Her Dead Petz” mimo artystycznych ambicji nie spełnia  oczekiwań. Krążek wypełnia ponad 90 minut muzyki, jednak część z utworów z tego albumu jest wyjątkowo słaba, jak np. „Pablow The Blowfish”, „Fweaky”, „BB Talk”, „Something About Space Dude” czy „The Floyd Song (Sunrise)”. Spokojnie można było zrobić z tego materiału dobrą, klasycznej długości płytę.

Najlepsze numery z całego zestawu to psychodeliczne, powoli toczące się ballady „Cyrus Skies„, „Space Boots„, „Milky Milky Milk” i „Bang Me Box„, a także dynamiczny kawałek „1 Sun„, gdzie artystka bezczelnie skopiowała styl Lady Gagi. Świetny jest też trapowy kawałek „Dooo It!„, który wszyscy mieli okazję poznać podczas gali MTV Video Music Awards 20 sierpnia 2015 r.

Uwielbiam Miley Cyrus, jednak ten eksperymentalny album, mimo szlachetnych inspiracji jest dziełem po prostu przeciętnym. Trzeba jednak przyznać, że muzyczny prezent od Cyrus jest całkiem przyjemny i z racji ambicji zasługuje na przyzwoitą ocenę.

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o